Nie ma jak nasz obóz
Data: 22-08-2013 o godz. 18:20:05
Temat: Obozy


9 sierpnia z inicjatywy harcerzy z Płocka został zorganizowany Dzień Sportowy. Nasi harcerze i instruktorki zwyciężyli prawie we wszystkich konkurencjach. Jedynie Płock wygrał w piłce nożnej. Wieczorem na pożegnalnej dyskotece zorganizowanej przez Białoruś został podsumowany cały dzień i rozdane nagrody.

W sobotę odbyła się gra terenowa "Szare Szeregi". Harcerze mogli sami doświadczyć niektórych akcji Małego Sabotażu. Końcowym punktem była zamiana flagi hitlerowskiej na polską. Gra bardzo podobała się uczestnikom, byli zaciekawieni historią. Wieczorem zastępy prezentowały swoją wiedzę harcerską i zuchową w "Familiadzie".

W niedzielę natomiast odbyły się śluby obozowe. Rano zaręczyny, po południu konkurencje przedślubne zakończone przysięgą małżeńską, wieczorem noc poślubna w hotelu 5-gwiazdkowym pierwsza ścieżka na lewo za ToiToi. Ślubowanie złożyło wiele par. Przysięgli sobie wierność aż do końca obozu.

12 sierpnia obóz wyjechał na wycieczkę do Ojcowa i Ogrodzieńca. W Ojcowie harcerze przeszli trasę turystyczną na której zobaczyli Zamek Kazimierzowski, Grotę Łokietka, Bramę Krakowską, Rękawicę, Źródełko Miłości, Maczugę Herkulesa i Zamek w Pieskowej Skale. W drodze powrotnej ze względu na zmęczenie harcerze zamek w Ogrodzieńcu obejrzeli tylko z autokaru.

13 sierpnia na obozie odbyły się wybory Miss i Mistera. Kandydaci mieli za zadanie zaprezentować się w strojach codziennych, wieczorowych i śmiesznych. Musieli się również przedstawić oraz przedstawić umiejętności artystyczne. Kandydaci podeszli do zadań w różny sposób prezentując swoje talenty: śpiew, granie na gitarze, gimnastyka artystyczna i kabaret. Miss obozu została wybrana Olga Jesionek, Misterem Patryk Budzich, Miss Publiczności Gaia Maluha a Misterem Publiczności Mariusz Góral.

Wieczorem odbyły się Chrzty Obozowe. Wszyscy ci którzy byli pierwszy raz na obozie oraz instruktorzy pełniący funkcję oboźnych i instruktorka programowa przeszli przez tor przeszkód pokonując zasieki z lin, rozhuśtaną belkę i mostek a na końcu czołganie się pod linami. Na mecie czekała na nich żona Charona, która nadawała imiona i przyjmowała w poczet społeczności harcerskiej. Zabawy, uciechy i radości nie było końca.

Komendantka obozu w "Pająku"
phm. Teresa Woźniak







Artykuł jest z Strona Hufca ZHP Ostrowiec
http://www.ostrowiec.zhp.pl

Adres tego artykułu to:
http://www.ostrowiec.zhp.pl/modules.php?name=News&file=article&sid=1368